Linux Mint 13 Maya + Cinnamon, Ubuntu 12.04 i Lubuntu

W ostatnich miesiącach dałem szansę Ubuntu 12.04, skończyło się na używaniu Gnome Shell. Później kilka dni miało dla siebie Lubuntu 12.04 – mam jakiś sentyment do tej prostoty, ale jakoś dziwnie się zachowywało – reakcje na szybki akcje klawiaturą i myszą były czasami nieprzewidywalne. Powalała prędkość. No ale cóż, wpadła mi na pulpit informacja o Mint 13 Maya. I coś nowego jak dla mnie – Cinnamon. Mam od kilkunastu dni, testuję, niebawem artykuł z wrażeniami:)

Linux Mint 12 Lisa – pierwsze wrażenia

Wzięło mnie kilka dni temu na szukanie „lepszego” linuksa. Ogólnie lubię Ubuntu, ale nie się przyzwyczaić do Unity (denerwuje mnie delikatnie mówiąc), a Xubuntu też do końca mi nie leży, więc przetestowałem kilka dystrybucji. Były to: Fedora, openSUSE, „goły” Debian. Kiedyś już każdej z nich próbowałem, druga szansa nie pomogła. Fedora miała u mnie problem z wykrywaniem monitora podłączonego do Laptopa. Suse poległo skutecznie jak się bawiłem z montowaniem dysków (lamonieodporny). Debian – w stabilnej wersji za stary, ogólne problemy z moim laptopem, rozwojowej już mi się nie chciało instalować. Lubuntu – już wcześniej próbowałem, teraz dałem drugą szansę – dalej nie pamięta przestawienia myszy na leworęczną. A Xubuntu, którego przez ostatnie tygodnie używałem też zaczęło mnie wkurzać drobnostkami typu klonowanie obrazu i wykrywanie rozdzielczości na monitorach (ale i tak lepiej niż Lubuntu). Tyle marudzenia tytułem wstępu. Napiszę teraz o distro (a właściwie mix Ubuntu), które kiedyś widziałem u swojego wujka (!), a którego sam nigdy nie używałem. Czytaj dalej Linux Mint 12 Lisa – pierwsze wrażenia