Korowód Mieszkańców Złotoryi 2014 – cz. 2

Udało mi się przebrnąć przez drugą część zdjęć z Korowodu Mieszkańców Złotoryi 2014. Reprezentanci kolejnych grup społecznych i zawodowych, Fundacja Animus oraz wesoła ekipa stowarzyszenia Nasze Rio🙂

Wszystkich, którzy uśmiechnęli mi się do obiektywu – serdecznie pozdrawiam. Tych, którzy mrozili wzrokiem też;)

(link do poprzedniej partii zdjęć)

Korowód Mieszkańców Złotoryi 2014

Pierwsza część fotorelacji z Korowodu Mieszkańców Złotoryi 2014. Pierwszy raz wiedziałem tę imprezę na żywo i bardzo mi się podobało. Setki przebierańców, świetne stroje, starzy i młodzi, Oświata, Służba Zdrowia, Mundurowi, Działkowcy, lokalne stowarzyszenia – szkoda, że nie udało mi się zostać do końca imprezy i na następne dwa dni oraz koncertowe wieczory.

(link do drugiej części zdjęć)

Z wizytą w Guinness Storehouse – cz. 2

Link do pierwszej części wycieczki po Guinness Storehouse.

Do obejrzenia jest jeszcze mała galeria fotek znanych osób, które odwiedziły ten przybytek – m.in. Bill, który palił trawkę, ale się nie zaciągał, mąż Katie Holmes, Elżunia II czy hobbici.

DSC_4932

Tutaj widzimy kolejny sprzęcik;)DSC_4934_01

A tutaj „white room” – cztery kominy, przy których można było się sztachnąć zapachem piwa na poszczególnych etapach produkcji. Ciekawe doświadczenie.DSC_4937

Następnie pokój, w którym byliśmy uczeni sposobu, w jaki należy pić Guinnessa:)DSC_4942_01 DSC_4944 DSC_4945

Reklamy Guinnessa na przestrzeni lat – papierowe.DSC_4948

Harfa będąca logo marki.DSC_4949_01 DSC_4950 DSC_4952

Reklamy telewizyjne na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat;)DSC_4953 DSC_4959 DSC_4963

Bar, w którym samemu można było sobie nalać piwa z kija.DSC_4965

Widok z samej góry na Dublin. Fajne miasto.DSC_4974

Jeżeli będziesz kiedyś w Dublinie – na prawdę warto odwiedzić Guinness Storehouse. Wjazd – o ile mnie pamięć nie myli – jakieś 16 euro – wliczone w to jedno piwo;)DSC_4978Więcej zdjęć z ostatniego piętra Guinness Storehouse – czyli Gravity Bar – na końcu artykułu rozpoczynającego cykl relacji z wycieczki do Dublina.

Kiepsko tak relacjonować kilka miesięcy po urlopie, z drugiej strony odżywa wspomnienie tego miasta i kraju. Bardzo mi się podobało w kawałku Irlandii, który miałem okazję zwiedzić. Muszę tam jeszcze wrócić i dokończyć resztę:)

Zdjęcia z wycieczki do Anglii – zajawka

Wolno mi idzie wywoływanie i opisywanie zdjęć z urlopu, ale jest dużo innych, ważniejszych spraw.

Będzie jeszcze jedna partia z Irlandii, a później dopiero Anglia. Póki co tylko mała zajawka ze spacerów w okolicy Cambridge:

Czapla

Czytaj dalej Zdjęcia z wycieczki do Anglii – zajawka

Z wizytą w Guinness Storehouse

Po wodospadach został tylko jeden punkt – Guinness Storehouse w Dublinie – czyli megamuzeobrowar. Naszpikowany tablicami informacyjnymi i monitorami z prezentacjami AV, modelami i sprzętem. Wycieczka od A do Z po historii i procesie powstawania piwa Guinness. 3 godziny, to zdecydowanie za mało, żeby wszystko przeczytać, obejrzeć i wysłuchać. Niestety nie opiszę wszystkiego ze szczegółami, bo już trochę minęło od wycieczki, a pamięć zawodna – dołączam za to obrazy warte tysiące słów;)

Guinness Storehouse

Cały „zakład” zajmuje dość spory kawałek ziemi, jednak samo „muzeum” jest w jednym wielkim bloku – z wkomponowaną w środek wielką, kilkupiętrową szklanką:) Trzeba kilka godzin, żeby wszystko dokładnie obejrzeć, można tam zjeść i wypić oraz kupić pamiątki. Podróż zaczyna się od parteru, a kończy kilka pięter wyżej w Gravity Bar – przeszklonym cylindrze na dachu kompleksu.

DSC_4923 DSC_4926

Zboże, chmiel i drożdże

guinness yeast and barleyguinness barley - jęczmieńguinness - chmiel - hopsguinness - yeast - drożdże

Woda

guinness - water - woda

Przygotowanie składników, beczki i narzędzia

DSC_4866DSC_4868 DSC_4869 DSC_4872_01 DSC_4877 DSC_4878 DSC_4879 DSC_4884

Trochę o transporcie Guinnessa

DSC_4891 DSC_4901

Ozdobna „szklaneczka”

DSC_4910 DSC_4913 DSC_4920 DSC_4921

To jeszcze nie koniec – następne fotki w kolejnej części.

Wycieczka do Irlandii – najwyższy wodospad – Powerscourt

Powerscourt

Wodospad Powerscourt – najwyższy (121m) wodospad w Irlandii. Park, w którym się znajduje, to świetne miejsce na długi spacer lub piknik. Oczywiście pod warunkiem, że nie pada. Widok w prawdzie nie urywa tak jak spojrzenie z góry na Glenmacnass, ale urody temu miejscu odmówić nie można.

Powerscourt, Dargle river Poerscourt Estate PowerscourtDSC_4776Dojechaliśmy tam lekko zmoknięci po Glenmacnass, ale na szczęście mieliśmy jakieś pół godzinki przed kolejnym potopem, żeby podejść z dwóch stron do wodospadu. Od strony parkingu i z boku, od strony krzaczorów i jakiejś zamurowanej hobbiciej nory.
DSC_4761

Rzeka Dargle:
Dargle River, Powerscourt Dargle River, Powerscourt 10232076885_455acdd3ac_h PowerscourtWodospad z drugiej strony:

DSC_4746 DSC_4731 DSC_4723
Mają tam nawet swojskie grzyby – chyba 3 kozaki znaleźliśmy.

Powerscourt mushroomsKolejne miejsce, do którego chcę wrócić na dłużej i przy lepszej pogodzie;)

Kolejny punkt wyprawy – Guinness Storehouse.

Powerscourt na innych blogach:

Moja Zielona Irlandia

Wrobels.pl

Wycieczka do Irlandii – Wodospad Glenmacnass

Do tej pory serię artykułów z mojego ostatniego urlopu zaczynałem od „Polak na urlopie…”. Głupio wygląda jak kilka kolejnych wpisów ma pół tytułu tak samo – teraz będzie krócej:)


Ostatnio była Grobla Olbrzyma, po niej mieliśmy jechać na zachód Irlandii, ale ciągle lało, a prognoza pogody nie zapowiadała zmian. Było duże ryzyko, że spędzimy 8h w samochodzie tylko po to, żeby z niego nie wysiąść. Wróciliśmy do Dublina i rano pokręciliśmy się w koło komina. Najpierw Góry Wicklow, niestety nie pochodziliśmy po Glendalough. Całe szczęście z samochodu nieźle było widać wodospad Glenmacnass. Na przykład tak:
Glenmacnass
Albo tak:
Czyli niewiele. Pojechaliśmy więc w górę z nadzieją, że deszcz trochę odpuści. I faktycznie czasami trochę odpuszczał. Na tyle, żeby wyjść z auta, przykryć siebie i aparat kurtką, zrobić kilka zdjęć i wrócić:)
Glenmacnass Waterfall WicklowGlenmacnass, WicklowPokręciliśmy się jeszcze trochę po Military Road i wróciliśmy nad Glenmacnass:
Glenmacnass WicklowPrzez jakieś 3.5 minuty nie padało:)
Glenmacnass Waterfall panorama, Wicklow

Podsumowując – miejsce w dechę, w taką pogodę mimo wszystko podwójnie „urokliwe” i jeżeli będę znów w okolicy – na pewno tam wrócę.

BTW Strasznie szkoda mi tych owieczek – nie widziałem, żeby miały jakieś schronienie. Podwójnie mnie to dziwi, bo maki, to chronią:
Rośliny pod ochroną w Irlandii, Wicklow
A może to nie mak?:)
Gdyby ktoś chciał się tam wybrać, tutaj jest najlepszy widok:

View Larger Map

UrbEx – Opuszczona baza paliwowa w Raszówce

Po opuszczonym szpitalu w Legnicy i wstępnych oględzinach fabryki w Malczycach coraz bardziej podoba mi się UrbEx (Urban Exploration). Nie często mam okazję się na takie coś wyrwać, ale jednak – następna była Raszówka. Opuszczona baza paliwowa.

Miejsce na mapie:

Wyświetl większą mapę
Miejsce świetne, ale trzeba dobrze patrzeć pod nogi. Szkoda, że mi czasu brakło – na mapce widać jeszcze poniżej znacznika kilka budynków w dół – nie zdążyłem do nich dojść. Następnym razem, bo z pewnością tam wrócę.

urbex, Raszówka

Oprócz wszędzie występujących dziur w ziemi trzeba jeszcze uważać na często strzelających się tam ludzi (paintball/ASG).

Wrzucałem już go wcześniej na FB, ale nie mam pojęcia dlaczego zapomniałem napisać notkę na stronę.

Więcej info/zdjęć na Forgotten.pl.

Rafał – tak wiem, miałem zorganizować wypad – ale to musi poczekać do wiosny:)

Polak na urlopie cz. 5 – Grobla Olbrzyma – cz. 3

(poprzednia część wycieczki po Giant’s Causeway)

Nie było czasu ani pogody pójść dalej, więc wróciliśmy na górę Schodami Pasterza. Najpierw jednak musieliśmy dowiedzieć się czegoś o stopach Finna. Rozmiar 93 i 1/2:)

But Finna (Finn’s Boot)

DSC_4359

Finn's BootSchody Pasterza (Shepherd’s Steps)

DSC_4376 DSC_4435Na ich szczycie spotyka nas taka tablica:

Shepherd's Steps

Wyobraź sobie wnoszenie tu owcy zanim schody zostały zbudowane

Sheperd's Steps Giant's Causeway

Punkt widokowy na górze

Giant's Causeway map

DSC_4529

Podziwiaj dzikią przyrodę – kto pływa w morzu a kto lata wysoko?

Rybek, fok ani motyli tam nie widziałem, ale było sporo mew:

Giant's Causeway Gals

I owce uprawiające paintball:

Painted sheep

Koniec

Wspaniałe miejsce. Jeszcze tam wrócę:)

DSC_4477

 

Grobla Olbrzyma na innych stronach:

Moja Zielona Irlandia

Polak na urlopie cz. 4 – Grobla Olbrzyma – cz. 2

Właściwa część przedstawionej w poprzedniej części Grobli Olbrzyma – czyli niesamowite skalne kolumny.

Tutaj nie ma się co rozpisywać, bo niespecjalnie się da. Zamiast tego kilka obrazów, zamiast kilku tysięcy słów.

Giant's Causeway DSC_4275 DSC_4330

superlama-Giants-Causeway-HDR-dusk untitled_pregamma_1_mantiuk06_contrast_equalization_0.1_saturation_factor_0.8_detail_factor_1 untitled_pregamma_1_mantiuk06_contrast_equalization_0.05_saturation_factor_0.9_detail_factor_1

Brama Olbrzyma (Giant’s Gate)

<img class="aligncenter size-full wp-image-1084" alt="Giant's Gate" src="http://superlama.pl/wp-content/uploads/2013/11/DSC_2749.jpg" width="1070" height="709" srcset="http://superlama.pl/wp-content/uploads/2013/11/DSC_2749 site web.jpg 1070w, http://superlama.pl/wp-content/uploads/2013/11/DSC_2749-300×198.jpg 300w, http://superlama.pl/wp-content/uploads/2013/11/DSC_2749-1024×678.jpg 1024w” sizes=”(max-width: 1070px) 100vw, 1070px” />

(to zdjęcie z aparatu mojego hosta – Kurruka)DSC_4345 DSC_4348

W następnej części m.in. but Finna i powrót z widokiem na Groblę z góry.