Części nowe czy części używane?

Przyszedł w końcu ten moment, w którym zaczęło mi coś gwizdać w samochodzie. I nie – nie założyłem turbosprężarki.
Dziecko naprawia samochód, klucz, koło
Najbardziej prawdopodobna jest jakaś usterka alternatora. Znajomy elektromechanik zbadał go uchem. Nie chciało mu się zaglądać. W sumie dobrze, bo musiałbym zapłacić za pobrudzenie rąk:)

Na początku obstawiałem łożyska, ale podobno to coś elektrycznego – trochę sobie to jestem w stanie wyobrazić, ale też nie do końca. Zalecenie jest takie, żeby wymienić alternator, bo przy naprawach koszt może dorównać cenie nowego. Nowy alternator kosztuje ok. 400 PLN. I tutaj mam dylemat. Jest to jakieś 10% wartości mojego auta. Na szczęście można kupić zamiennik za 200-250 PLN. Albo używany między 60 a 150 PLN (przeciętnie po 100 PLN).

W cenie nowego alternatora można kupić 4 dobrze wyglądające używki – pytanie jak długo pochodzą? Nowy podobno wystarcza na 100kkm – nie sądzę, żebym jeszcze tyle tym autem jeździł. Ciężki orzech do zgryzienia, ale najpierw – weekend + kanał. Sprawdzimy z Panem Zibim po swojemu co pod maską piszczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *