Pszeniczny brzuch czyli informatycy będą żreć mniej

Towarzysz Sebastian podesłał mi niedawno link do artykułu Buszujący w przenicy. Jest to wywiad z Williamem Davisem – autorem książki Wheat Belly (Pszeniczny Brzuch). Gość próbuje udowadniać światu, że pszenica nie jest dobra dla zdrowia. Cukier od niej skacze, źle się człowiek czuje i tyje – samo zło normalnie. Tak samo jak wszelakie pełnoziarniste, pszeniczne składniki naszych pokarmów. Gadana jest, argumenty jakieś są. Przeszukałem Internet – wielu ludzi z nim się zgadza, wielu nie. Jak żyć w związku z tym?

wheat-belly

Ani ja, ani kolega Sebastian – nie jesteśmy dietetykami/lekarzami/innymi szamanami. Jesteśmy za to facetami z Internetu. Można powiedzieć, że mamy beer belly a nie wheat. Zresztą – to wszystko wina zimy – na zimę się sadełko odkłada:) Wracając do pszenicy – stwierdziliśmy, że w ramach eksperymentu nie będziemy jedli rzeczy powstających z pszenicy. I innych zbóż oprócz ryżu i kukurydzy.

Projekt ma potrwać miesiąc. Miesiąc bez pszenicy i pokarmów ją zawierających. I przy okazji paru innych potencjalnie niezdrowych rzeczy. Wstępne założenia:

  • zero makaronów
  • zero chleba jakiegokolwiek
  • zero bułeczek
  • zero chrupkich pieczywek
  • zero cieplutkich bagietek z masełkiem czosnkowym
  • zero kasz (poza kaszanką)

Zadania poboczne:

  • koniec ze słodzeniem napojów cukrem
  • redukcja ilości zjadanych ziemniaków
  • zero słodkich napojów
  • zero piwa, wódki i słodkich win (pół- i wytrawne wina OK, whiskey OK – ale tylko kulturalnie w weekendy:)
  • ćwiczenia – Sebastian ma zamiar intensywniej się ruszać – kupił w tym celu Xboxa z Kinectem. Ja natomiast po wypadku mam się nie forsować – będę więc chodził schodami zamiast jeździć windą w ramach aerobiku.

Co w tym wszystkim wydaje się być najcięższe?

Nie, nie brak piwa. Otóż – co jeść zamiast chleba? I właśnie nad tym będziemy myśleli w najbliższych dniach. Z projektem mamy zamiar wystartować po nadchodzącym weekendzie. O postępach będziemy informowali na bieżąco na tym blogu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *