W ostatnich miesiącach dałem szansę Ubuntu 12.04, skończyło się na używaniu Gnome Shell. Później kilka dni miało dla siebie Lubuntu 12.04 – mam jakiś sentyment do tej prostoty, ale jakoś dziwnie się zachowywało – reakcje na szybki akcje klawiaturą i myszą były czasami nieprzewidywalne. Powalała prędkość. No ale cóż, wpadła mi na pulpit informacja o Mint 13 Maya. I coś nowego jak dla mnie – Cinnamon. Mam od kilkunastu dni, testuję, niebawem artykuł z wrażeniami:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.