Smoothies

Smoothie – czyli jakaś nowa moda z zachodu. Albo po prostu nowa nazwa czegoś, co sie dawno temu u nas na wsi robiło i piło.
W związku z napadem odchudzania usłyszałem przy jednej z pogadanek z inną odchudzającą się osobą, że podobno grejpfruty w tym pomagają. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że owoc zmiksowany w prawie całości (poza tą grubą skórką) nie jest już grejpfrutem, ale smoothie. I to odchudzającym;)
No ale ale – znudziło mi się już po jednym dniu i wybrałem się do osiedlowego dyskontu po owoce. I kupiłem różne. I wrzuciłem do tego plastikowego: pół grejpfruta pomarańczowego, średnią pomarańczę, zajebiście kwaśne kiwi i spory kawałek melona (tego akurat znalazłem w lodówce w stanie skrajnej świeżości).
Efekt – zajebisty. Poważnie – w życiu nie spodziewałem się, że rzecz mająca coś wspólnego z melonem (poza cyckami) może być dobra. Jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *